„Porażki w życiu są nieuniknione. Niemożliwie jest nie odniesienie żadnej porażki. Chyba, że żyjesz tak ostrożnie, jakbyś nie żył wcale. W takim przypadku przegrywasz walkowerem” — J. K. Rowling

Porażka to nic śmiesznego. Porażka to lipa. Szczególnie ta widowiskowa, kiedy wszystko się sypie. Jednak gdy upadamy, szczególnie na samo dno, mamy szansę odkryć tam cenny skarb: jedyna droga z tego miejsca wiedzie do góry.

Prawdopodobnie znasz smak porażki. Tym sposobem nauczyliśmy się mówić i chodzić. W ten sposób następują zmiany. Kiedyś pewien rozsądny krewny powiedział mi, że kiedy dokonujemy świadomych zmian, to zawsze na lepsze.

Patrząc wstecz, jak dotąd moje największe porażki były wynikiem ignorowania mojej intuicji. Kiedy nie słuchamy tego, co nasze ciało nam podpowiada, podkopujemy/osłabiamy samych siebie.

Uważam, że największym darem jaki otrzymujemy, kiedy wyciągamy wnioski z porażek jest bez wątpienia dostrojenie się do naszego wewnętrznego kompasu. Czy kiedykolwiek żałowaliście, że nie wysłuchaliście tego, co podpowiada Wam intuicja? Podejrzewam, że nie.

Porażka jest naszym największym nauczycielem. Niczym diament jesteśmy poddawani obróbce, aby powstał wspaniały klejnot. Porażka uczy nas współodczuwania, zrozumienia, empatii i uprzejmości. Uczy jak zestroić się z naszą wewnętrzną prawdą.

Niestety, większość z nas za wszelką cenę unika porażek, ponieważ są bolesne. Ponadto, nasza kultura gloryfikuje sukces. Jest to smutne i niczemu nie służy. Zdrowe społeczeństwo powinno podkreślać wartość i znaczenie naszego życia, jako podróży ze wszystkimi jej trudnościami i komplikacjami. A to dlatego, że kiedy w końcu docieramy na szczyt, dreszcz emocji jest tylko chwilowy. Natomiast lekcja pozostaje z nami na zawsze, kształtuje nasz charakter. Jest to coś, co trwa i rozwija.

„Myślę, że można śmiało powiedzieć, że ponosiłem porażki częściej, niż inni. I jestem z tego niezwykle dumny. Częściowo zasady tej gry polegają na tym, że wygrywa ten, kto odnosi najwięcej porażek.”- Seth Godin

Dlatego porażka jest konieczna, jeśli chcemy się rozwijać. Jest to kamień milowy, który doprowadzi nas do wielkich rzeczy.

Oto trzy korzyści, które uzyskasz (oczywiście jest ich o wiele więcej), jeśli pozwolisz sobie na porażkę:

1. Świadomość. Wiesz już, co nie działa, więc możesz wypróbować inny sposób. W zależności od wielkości porażki możesz zdać sobie również sprawę, że gorzej już być nie może i z tego miejsca droga prowadzi już tylko w górę i do przodu. Dzięki porażce zdobywasz głęboką wiedzę. Prawdopodobnie przenika ona do różnych dziedzin Twojego życia. Widzisz rzeczy z nowej perspektywy. Możesz czuć się źle, będąc w centrum tych zmian, ale głowa do góry. Zdolność do nie załamywania się, kiedy wszystko wokół się wali uczy wytrzymałości i siły. Kolejny punkt dla Ciebie na Twojej tablicy wyników!

2. Odnowienie. Porażka to dobra okazja, aby odkryć siebie na nowo. Zatrzymać się i odnaleźć równowagę. Ponownie przemyśleć swoje życie. Poznać siebie lepiej. Kiedy rozpada się stare, w jego miejscu kiełkuje nowe. Ci, którzy podążają znaną i bezpieczną ścieżką, muszą starać się wyjątkowo mocno, żeby oczyścić swój umysł, osiągając taką jasność i przejrzystość, aby mogły rozkwitać nowe pomysły. Stan ten jest faktem w następstwie porażki. To tak, jakby wejść do domu spustoszonego przez huragan. Jesteś zmuszony posprzątać i zacząć od nowa. To szczęście w nieszczęściu.

3. Odpowiedzialność. Zmiana jest możliwa tylko wtedy, kiedy bierzemy 100% odpowiedzialności za nasze życie i działania. Jasne, że są rzeczy nad którymi nie mamy kontroli. Jednak jeśli będziemy wciąż obwiniać pogodę, planety, czy innych ludzi za nasze trudne położenie, nigdy nie ruszymy z miejsca. Choć wydaje się trudna, odpowiedzialność jest niezwykle wyzwalającym stanem. Dlatego mówi się, że odpowiedzialność to wolność. Oznacza odzyskanie swojej siły. Kiedy bierzemy odpowiedzialność za swoje błędy, które są częścią życia, dajemy sobie pozwolenie na zrobienie kolejnego kroku.

„Wielcy artyści jak Dylan, Picasso, czy Newton ryzykowali porażkę. Jeśli chcemy być wielcy, musimy również zaryzykować.”- Steve Jobs.

To nic, jeśli się nie udaje. Mnóstwo osób, które odniosły sukces ponosiły porażki. Porażka bardziej nam służy, niż przeszkadza. Wychodzimy z niej lepsi, mądrzejsi i silniejsi. Bogatsi w wiedzę na swój temat. Mamy lepszą intuicję i bardziej sobie ufamy. Najważniejsze to nie poddawać się, ale iść dalej, osiągając nowe szczyty i wierząc w siebie.

Kiedy zinternalizujesz tę prawdę, następna porażka nie będzie miała gorzkiego smaku. Właściwie to ucieszysz się, że nadchodzi cenna lekcja.

Tłumaczyła z angielskiego: Aga Kres

Więcej o Ewie, jej programach i coachingu: www.mysoulgps.org | YouTube

Self-development tools for self-healing and authentic relating. #coach #writer mysoulgps.org

Get the Medium app

A button that says 'Download on the App Store', and if clicked it will lead you to the iOS App store
A button that says 'Get it on, Google Play', and if clicked it will lead you to the Google Play store